Weronika Marczuk

Weronika Marczuk

O mnie Moja polityka

Dzieciństwo


Przyszłam na świat w Kijowie 28 listopada 1971 r, w typowej skromnej ukraińskiej rodzinie. Moje dzieciństwo było szczęśliwe. Pamiętam otaczającą mnie radość i entuzjazm, które pozostały we mnie do dziś.

Byłam dzieckiem kochanym, ale nie rozpieszczanym. Wychowywano mnie w przekonaniu, że w życiu bez ciężkiej pracy niczego się nie osiąga. Do obowiązków zawsze podchodziłam bardzo ambitnie – byłam pilną uczennicą, uczęszczałam na zajęcia dodatkowe, a w domu we wszystkim starałam się pomagać.

Uwielbiałam wyjeżdżać na wieś do dziadków i pomagać im w gospodarstwie. Nauczyło mnie to szacunku do ziemi i zrodziło ogromną miłość do natury.

Gdy jestem pytana o to jaka była Ukraina w tamtym czasie i co wyniosłam z dzieciństwa, odpowiadam przez pryzmat losów moich najbliższych, którzy przeżyli Hłodomór, wojny i komunizm, ale mimo tych tragicznych doświadczeń, a może właśnie z ich powodu zachowali pogodę ducha i radość życia. Podziwiam ich siłę, umiejętność przezwyciężania najgorszego i nieustającą wiarę w ludzi. W najtrudniejszych sytuacjach potrafię dzięki temu znaleźć punkt odniesienia, walczyć o prawdę i pomagać innym.

Edukacja


Muszę przyznać, że moi znajomi w Polsce zawsze się dziwią jak można tak kochać szkołę jak ja. Dla mnie była ona najważniejsza przez wiele lat. Może dlatego, że uwielbiam się uczyć, ale chyba bardziej dlatego, że moja czterdziestoosobowa klasa stanowiła zgraną grupę szczęśliwych dzieciaków – przyjaciół (w ukraińskim systemie edukacji w toku nauki podstawowej, gimnazjalnej, licealnej skład uczniów w danej klasie nie zmieniał się).

Moją pasją od dziecka były muzyka i ruch, od 5 roku życia uczęszczałam do szkoły muzycznej i udzielałam się w sporcie. Połączenie aktywności fizycznej z nauką muzyki zrodziło fascynację tańcem i pantomimą.

W wieku 17 lat rozpoczęłam swoje pierwsze studia na Uniwersytecie Pedagogicznym, jednocześnie pracując jako pedagog w swoim ukochanym liceum. Miałam kiedyś zostać dyrektorką tej placówki, jednak życie napisało dla mnie inny scenariusz. Pierestrojka wywołała nagły kryzys. Brak jakichkolwiek perspektyw zmusił mnie do wyjazdu do Polski, gdzie najpierw ukończyłam Studium Ekonomiczne na kierunku Handel Zagraniczny, a następnie rozpoczęłam studia prawnicze na Uniwersytecie Gdańskim. Dyplom magistra uzyskałam na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Od 2004 roku jestem radcą prawnym w Warszawskiej Okręgowej Izbie Radców Prawnych. W 2008 r. obroniłam tytuł Master of Business Administration AE AIX-EN-PROVENCE & GFMK w Business Centre Club. Studia te z pewnością pozwoliły mi poszerzyć wiedzę o praktyczne aspekty zarządzania w biznesie.

Szanowni Państwo, pytacie mnie dlaczego wybrałam studia prawnicze. Odpowiadam, że zawsze lubiłam dużo wiedzieć o otaczającym mnie świecie, o mechanizmach działania państwa i prawa. Z drugiej strony moimi wyborami często kierowała naturalna potrzeba pomagania innym, a studia prawnicze i aplikacja radcowska dały mi możliwość realnego wpływania na otaczającą rzeczywistość.

ŻYCIE ZAWODOWE


Z domu wyniosłam zasadę, że trzeba liczyć na siebie i umieć samemu zapewnić sobie byt. Już jako czternastolatka pomagałam utrzymywać rodzinę, wykonując z Mamą prace chałupnicze. Pierwszą pracą na etat było wymarzone stanowisko organizatora zajęć pozalekcyjnych w moim kijowskim liceum. Te plany zawodowe przerwał wyjazd do Polski, gdzie przez pierwszy rok pobytu pracowałam jako tancerka i kelnerka. W trakcie nauki w Studium Ekonomicznym i na Wydziale Prawa Uniwersytetu Gdańskiego pracowałam w spółkach First Class S.A oraz Lokata sp. z o.o. jako specjalista ds. handlu zagranicznego. Studiując już w Warszawie, podjęłam pracę na stanowisku referenta wydziału prawnego BKK przy Ministerstwie Kultury.

Od 1998 r. kieruję firmą producencką Sting Communication sp. z o.o. Tu sprawdzam się jako organizator i menadżer. Jako producent realizowałam projekty filmowe, telewizyjne, spektakle teatralne oraz wydarzenia sportowe. Ponadto, jako członek Polskiej Akademii Filmowej miałam okazję zasiadać w jury międzynarodowych festiwali oraz selekcjonować filmy na festiwale zagraniczne.

Po uzyskaniu uprawnień radcy prawnego otworzyłam własną kancelarię. Pracowałam w zarządach spółek zarówno prywatnych, jak i publicznych.

Okres współpracy z telewizją m.in. przy programie „You can dance”, czy „Miasto kobiet” był niewątpliwie wspaniałą przygodą a jednocześnie rozwijającym doświadczeniem.

Często jestem pytana czy jestem celebrytką. Jeśli bycie rozpoznawalnym jest jedynym wyznacznikiem bycia celebrytą – to tak! Sami Państwo zdecydujcie czy osoba, której nikt nigdy niczego nie dał za darmo, która sama pracuje na swoje wykształcenie i osiągnięcia oraz prowadzi działalność i realizuje się głównie poza show-biznesem zasługuje na miano celebryty, czy nie.

DZIAŁALNOŚĆ SPOŁECZNA


Początki mojej działalności społecznej związane są z powstaniem fundacji Art-Sport, która powołała do życia Reprezentację Artystów Polskich. Jak dziś pamiętam wspaniały mecz z udziałem włoskich artystów na czele z Erosem Ramazzottim: pełen stadion Legii, euforia publiczności, Jolanta Kwaśniewska jako patron, oraz radość z tego że udało się zebrać dużą kwotę na szczytny cel.

Od tamtej pory zorganizowaliśmy setki meczy i pomogliśmy wielu potrzebującym. Moją największą dumą stał się Wielki Mecz Gwiazd Obu Narodów Polska - Ukraina na Stadionie Narodowym przed samym Euro 2012, który zorganizowany był przez Towarzystwo Przyjaciół Ukrainy, któremu przewodniczę od 2006 roku.

Od dawna ukraińska połowa mojego serca powodowała moją aktywność na polu zacieśniania przyjaznych stosunków pomiędzy Polską a Ukrainą. Przy pomarańczowej rewolucji jako Weronika Marczuk, a obecnie wraz z członkami Towarzystwa Przyjaciół Ukrainy nieustannie angażuję się we wszystkie wydarzenia związane z naszymi krajami. Jako pomysłodawczyni i dyrektor artystyczny międzynarodowego festiwalu Sąsiedzi przy Stole w Iławie szczególnie dbam o rozwój przyjaznych stosunków między Polską i jej sąsiadami.

Ponieważ działalność społeczna na stałe wpisała się w moje życie stworzyłam własną fundację „Z nadzieją“, która pomaga podopiecznym w znalezieniu właściwego kierunku życiowych zmian.

Szanowni Państwo pytacie mnie czy bardziej czuję się Ukrainką czy Polką. Jestem Słowianką! Moje serce podzielone jest dokładnie na pół, ale to polskie obywatelstwo wybrałam, w Polsce chcę żyć i w Polsce pracuję. Tu mam przyjaciół i ponad 20 lat doświadczeń. Miłości do Polski nie ochłodziła nawet sytuacja z “Agentem Tomkiem”, kiedy zostałam fałszywie oskarżona. Wszędzie są dobrzy i źli ludzie. Nie ma podziałów na kraje, narodowości i wyznanie.

Prywatnie


Moim największym kapitałem jest fantastyczna rodzina i przyjaciele. Od zawsze interesowali mnie ludzie, spotkania i rozmowy, wspólne wyjazdy i pielęgnowanie więzi. W wielu przypadkach moi przyjaciele stali się moją rodziną, bo mam ośmioro chrześniaków: Anieczka, Julcia, Olesyk, Helenka, Wojtuś, Michalinka, Weroniczka i Martinek. Buduje mnie to, że zawsze mogę liczyć na moich przyjaciół a oni na mnie, a nasze zasady przekazujemy dzieciom.

Lubię poznawać świat i dobrą kuchnię. Stąd moje liczne podróże i miłość do gotowania. Jedyne co może mi w tym przeszkodzić, to brak czasu, ale pocieszam się tym, że na emeryturze będę miała szansę to nadrobić.

By utrzymać formę staram się zdrowo odżywiać, interesuję się medycyną naturalną i ćwiczę jogę, którą na szczęście można praktykować w dowolnym miejscu i czasie.

Jestem pytana o to, czy po moich przejściach można być jeszcze szczęśliwą kobietą. Ależ można! Nawet dużo bardziej szczęśliwą niż kiedyś. Wierzę w to, że wszystko co nas spotyka w życiu jest po to, by nas czegoś nauczyć. Każde cierpienie nas wzmacnia i daje siłę, a co najważniejsze - przekonanie, że nawet tracąc wszystko można dalej żyć. Gdy już to wszystko wiemy, to każdy dzień jest pięknym darem i nic nie stanowi zbyt dużego problemu.

Moja Polityka


W chwili obecnej czuję, że wszystko w moim życiu jest na swoim miejscu i zaczynam wierzyć tym, którzy mówili, że “życie zaczyna się po czterdziestce”. Bardzo się z tego cieszę! Zdążyłam już spełnić się zawodowo, zaliczyć porażki i sukcesy, poznać życie i zrozumieć świat. Jestem w momencie, kiedy moje życie prywatne i praca już toczą się swoim rytmem, a ja dojrzałam do tego, by działać na rzecz innych.

Kandyduję do Europarlamentu ponieważ chcę swoje wykształcenie prawnicze, doświadczenie w biznesie i w pracy społecznej, a nawet nazwisko wykorzystać w pracy na rzecz społeczeństwa. Jako osoba prywatna czy fundacja można pomóc jednostkom lub dziesiątkom, z mandatem - tysiącom i milionom.

Całe moje życie przygotowało mnie do walki o rację i prawdę. Od dziecka wiem, co to znaczy działanie. I nigdy się nie poddaję. Tak jak moi rodacy z Majdanu, którzy pokazali ogromną determinację w dążeniu do bycia w Europie. Tym bardziej wiem, że Europa nie może zawieść. W tej kwestii jest ogromnie dużo do zrobienia i widzę tu dla siebie możliwość spełnienia konkretnej roli. Jako ekspert w sprawach Ukrainy mogę być przydatna w budowaniu silnej polityki wschodniej oraz roli Polski jako głównego partnera UE w tej dziedzinie.

Można rzec, że do polityki zostałam brutalnie wciągnięta 5 lat temu wbrew swojej woli - przeszłam dużo, a najbardziej bolesne było to czego musiałam doświadczyć jako kobieta, bo świat polityki i służb specjalnych jest skonstruowany na kompletnie innych zasadach niż te, które my kobiety uważamy za naturalne.

Wiem jak ważne jest to, by nie tylko narzekać, ale zacząć aktywnie działać. W Parlamencie Europejskim chciałabym pracować w Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia oraz Komisji Rozwoju Regionalnego. Artykuł 3 Traktatu o Unii Europejskiej głosi, że UE “wspiera spójność gospodarczą, społeczną i terytorialną oraz solidarność między Państwami Członkowskimi”. Startując z województwa łódzkiego i znając jego potrzeby będę dążyć do realizacji tych celów i sprawiedliwego korzystania z funduszy strukturalnych, które powinny wspierać politykę rozwoju regionalnego m.in. w zakresie badań, energii i transportu.

Wierzę w to, że jako nowa osoba w życiu politycznym, będę gwarantem nowej jakości i wrażliwości, a sprawdzone standardy międzyludzkie pomogą mi budować dobre relacje wśród polityków z różnych krajów. Ja wierzę, że świat może być lepszy, a zmieniać go będziemy zgodnie ze strategią lewicy europejskiej “kurs na zmianę”.

Kontakt


tel: +48 22 851 10 48
e-mail:

Created by Media Hype
KKW SLD - UP